Babeczki i cukiereczki

image_pdfimage_print

11 kwietnie dzieci z oddziału przedszkolnego w Wierzbnie odwiedziły Manufakturę słodyczy ”Babeczki i Cukiereczki”

„Kiedy cukierek rozpływa się w buzi,

To uczucie przyjemne jest,

 Z tego powodu mali i duzi lubią cukierki jeść.

Lubią je dzieci, lubią dorośli, bo każdy ma wyjątkowy smak,

Trudno odmówić sobie słodkości,

 Kiedy są pyszne tak!”

Trudno nie zgodzić się ze słowami piosenki, prawda? Wiadomo…. Słodycze w nadmiarze szkodzą, ale od czasu do czasu można ulec małej pokusie i jeść ile się da

11 kwietnia obie grupy przedszkolne wyruszyły do Gorzowa Wlkp. odwiedzić pewne zaczarowane i baaaaardzo słodkie miejsce, a mianowicie Manufakturę słodyczy ”Babeczki i Cukiereczki”.

Kiedy tylko przekroczyliśmy progi cukierni dało się usłyszeć ciche „wooowww….” ze strony dzieci. Wszędzie cukierki, lizaki, słodkości, od wybory do koloru. Miejsce to można opisać jednym słowem- BAJKA. Poczuliśmy się trochę jak w chatce Baby Jagi do której trafili Jaś i Małgosia na szczęście pamiętaliśmy, żeby nic nie dotykać i nie podjadać. Baba Jaga okazała się bardzo sympatyczną panią Kasią, która od razu zaprosiła nas do środka i z uśmiechem na twarzy zaczęła swój pokaz…

Dzięki niej dowiedzieliśmy się jak powstają  lizaki. Największym zaskoczeniem było to,  kiedy powiedziała, że te piękne kolory  jak czerwony, zielony, pomarańczowy mamy dzięki warzywom. Widać było niedowierzanie, no bo przecież lizaki raczej nie smakują jak szpinak, czy też burak. Na całe szczęście!!! Cóż to był za pokaz! Istne czary ( pani Kasia ma coś jednak z czarodziejki). Następnie każdy z nas mógł zrobić swojego własnego lizaka. Rozciągaliśmy, wałkowaliśmy, kręciliśmy, a następnie na patyczek i już! Jest radość!

Po minach widać, że były nieziemsko pyszne i co najlepsze- nasze własne! Pięknie zapakowane wróciły z nami do przedszkola, bo mimo szczerych chęci, nie udało nam się ich zjeść od razu, takie były duże

Dziękujemy za tę wspaniałą przygodę.

Patrycja Misiewicz