POCIĄG ZWYCIĘZCÓW

image_pdfimage_print

27 kwietnia klasa IIa  po raz kolejny na  zaproszenie Urzędu Marszałkowskiego w Zielonej Górze wzięła udział w uroczystej gali finałowej konkursu literackiego oraz  medialnego „Moja wymarzona podróż pociągiem”, którego celem była promocja województwa lubuskiego oraz popularyzacja komunikacji kolejowej. Wśród naszych gimnazjalistów konkurs cieszył się zainteresowaniem, zaprezentowaliśmy aż sześć prac ( 3 literackie i 3 prezentacje multimedialne). Przewodnicząca jury w swoim wystąpieniu podkreśliła, że jesteśmy bardzo kreatywną szkołą i podziękowała również za uświetnienie uroczystości występem grupy tanecznej Nowinka.
Najlepszą w kategorii gimnazjalnej okazała się uczennica klasy IIa  Martyna Kąkol, której nagrodę, m.in. tablet, wręczyli: senator Waldemar Sługocki, Przewodniczący Sejmiku Mirosław Marcinkiewicz oraz marszałek Województwa Lubuskiego Elżbieta Polak. Pani marszałek bardzo wysoko oceniła pracę naszej uczennicy i stwierdziła wraz z dziennikarzami z komisji konkursowej, że jest to gotowy tekst do folderu promującego nasze województwo.
Opiekunami grupy konkursowej byli: Elżbieta Piątyszek, Anna Doruch i Mirosław Romanowski.

Zapraszamy na stronę www. Lubuskie.pl- Pociąg marzeń…

A teraz wsiądźmy z  Martyną do pociągu marzeń:

Podróż po krainie tysiąca lasów i jezior

     Jestem nastolatką mieszkającą w województwie lubuskim, ale dotychczas nie znałam swojego otoczenia, wiec kiedy babcia spytała mnie, czy udam się z nią na wycieczkę krajoznawczą, zgodziłam się bez chwili namysłu. Już następnego dnia, dzierżąc w reku bilet, stałam na stacji kolejowej w Przytocznej. Wsiadając do pociągu, byłam podekscytowana, a zarazem czułam niepokój. W końcu pierwszy raz miałam jechać ciuchcią. Podczas wyprawy babcia opowiadała mi o ciekawych miejscach, jakie mijałyśmy. Zauważyłam, że ogromne tereny leśne leżą na pagórkach. Widziałam znany w całej Polsce pomnik Chrystusa w Świebodzinie. Kroczyłam tropem malowniczych, atrakcyjnych i pełnych tradycji lubuskich winnic. Gdy babcia delektowała się winem, ja starałam się kupić kilka sadzonek. Starałam – dobre słowo, stałam w gigantycznej kolejce prawie przez trzydzieści minut. Jak widać, sadzonki, z których robiony jest „napój bogów”, są rozchwytywane.
Następnym miejscem, które odwiedziłam, był jeden z wielu zabytków, rosnący koło wsi Piotrowice, najstarszy i najgrubszy dąb w Polsce  zwany „Chrobrym”. Próbowałam objąć go rękoma. Nadaremno, jego obwód liczy sobie aż dziesięć metrów. Następnie odwiedziłam rezerwat Nietoperek, który mieści podziemne bunkry Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego.
Fantastyczne jest to, ze mieszka tam ponad dwadzieścia pięć tysięcy nietoperzy, a w trzech sztucznie utworzonych jaskiniach żyją egzotyczne gatunki, takie których w Polsce się nie znajdzie,  między innymi żywiące się krwią „ wampiry”. Wręcz zakochałam się w tym miejscu. Jest tam tak urokliwie, spokojnie i harmonijnie. Mieszka tu ponad dwieście czterdzieści gatunków ptaków. Istny raj dla ornitologów.
Przejeżdżałam Puszczą Notecką, Gorzowską oraz Borem Zielonogórskim. Wpatrywałam się jak zahipnotyzowana w niezwykły krajobraz. Widziałam stadko saren na skraju lasu, w oddali rybołowa lecącego nad jeziorem oraz kilka spacerujących jeleni.
Kiedy wysiadłam na kolejnej stacji kolejowej, z mojej twarzy nie schodził uśmiech. Jeszcze raz mogę potwierdzić, że Ziemia Lubuska to piękny obszar, o wielu jeziorach, puszczach i borach. Idealne miejsce dla grzybiarzy i wędkarzy. Dzięki tej wyprawie poznałam upodobania mojej babci i już wiem, jakie „perełki” mieszczą się w okolicy.
Na pewno jeszcze nieraz wsiądę do pociągu i wyruszę na poszukiwanie kolejnych niezapomnianych wrażeń i miejsc w województwie lubuskim.